Article Type: marktanalysen

Spadająca koniunktura na rynku samochodów używanych w Polsce

Zarówno sektor samochodów używanych, jak i używanych pojazdów użytkowych w Polsce stanął pod koniec ubiegłego roku w obliczu różnych wyzwań, wpływających na wartości rezydualne (RV). Marcin Kardas, szef działu wycen w Autovista Polska (część Grupy Autovista), analizuje rynki.

Koniec 2023 roku był okresem wyraźnego spadku wartości samochodów używanych w Polsce. Znacząco wzrosła dostępność samochodów nowych, a dealerzy przystąpili do walki cenowej o klienta. Pojawiły się duże rabaty, które wprost wpłynęły na wycenę najmłodszych pojazdów używanych. Wymiana flot doprowadziła do pojawienia się dużej ilości samochodów używanych, szczególnie sprzed okresu pandemii. Samochody osobowe 1-2 oraz 5-6 letnie sprzedają się aktualnie najdłużej, ich stoki szybko się powiększają, a popyt na nie stopniowo spada pomimo pobudzania rynku obniżkami cen. Samochody starsze wciąż wykazują pewną stabilizację, chociaż i tam zapewne pojawi się niedługo impuls do przecen.

Procentowy wzrost cen wywoławczych według segmentów w Polsce

samochodów używanych
Źródło: Autovista Residual Value Intelligence, procentowe wzrosty cen wywoławczych w poszczególnych segmentach w Polsce, punkt odniesienia: 02.2020 (początek pandemii)

Mieszane wnioski z rynku samochodów używanych

Rynek używanych samochodów osobowych jest aktualnie niejednorodny. W niektórych sieciach dealerskich, pomimo trudnej sytuacji, nie widać wyraźnego zastoju i sprzedaż jest na stosunkowo wysokim poziomie. Z kolei place poleasingowe mają duże problemy z remarketingiem większych flot. Dane makroekonomiczne (spadek PKB i siły nabywczej) wskazują jednak, że w najbliższym czasie należy spodziewać się większego spadku popytu, a w konsekwencji również wartości pojazdów używanych. Efekt ten jest już dostrzegalny nie tylko w Polsce, ale i całej Europie.

Procentowy wzrost cen wywoławczych na poszczególnych rynkach w Europie

używanych pojazdów użytkowych
Źródło: Autovista Residual Value Intelligence, procentowe wzrosty cen wywoławczych na poszczególnych rynkach w Europie, punkt odniesienia: 02.2020 (początek pandemii)

Importerzy i dealerzy mają trudną sytuację. Z jednej strony zainteresowanie nowymi samochodami stopniowo spada. Z drugiej strony w Polsce pojawiła się konkurencja ze strony chińskich marek. Pod koniec roku zadebiutowały MG i BAIC, a kilku prywatnych importerów oferuje inne marki.

Różnice w typach układów napędowych

Ceny wersji spalinowych niższe o kilkadziesiąt procent oraz bardzo konkurencyjne warunki gwarancji zaczynają przyciągać klientów. Oferta w obszarze budżetowym wydaje się być bardzo konkurencyjna i już powinna budzić niepokój europejskich producentów. Taka sytuacja z pewnością napędzi spadek cen nowych samochodów w 2024 roku.

Segment samochodów elektrycznych jest również mocno niestabilny. Polityka Tesli polegająca na gwałtownych i wysokich obniżkach cen zmusza pozostałych konkurentów do podobnych ruchów. Debiutujące chińskie modele przy bardzo atrakcyjnych cenach na pewno tylko zaostrzą cenową walkę o klienta.

W tej sytuacji trudno się dziwić, że wartości używanych elektryków mocno spadają. Presja ze strony cen nowych samochodów, ale i brak wyraźnego popytu na używane napędzają ten efekt. Podobną sytuację możemy zaobserwować w całej Europie. Jest to o tyle niebezpieczne, że niskie TCO (którego spadek wartości jest największym składnikiem) powinno być głównym argumentem zakupowym elektryków. W obecnej sytuacji przestają być konkurencyjne w stosunku do samochodów spalinowych.

Procentowy wzrost cen wywoławczych poszczególnych typów układów napędowych w Polsce

wartości rezydualne
Źródło: Autovista Residual Value Intelligence, procentowe wzrosty cen wywoławczych poszczególnych rodzajów silników w Polsce, punkt odniesienia: 02.2020 (początek pandemii)

Za spadającymi notowaniami używanych samochodów osobowych będą szły obniżki wartości rezydualnych. Zaczynają one powoli wracać do poziomów osiąganych przed pandemią, a na bardzo konkurencyjnym aktualnie rynku dzieje się to w przyspieszonym tempie.

Kryzys dla samochodów dostawczych

Sytuacja na rynku samochodów dostawczych wygląda znacznie poważniej. Spadek wartości wyraźnie przyspieszył pod koniec 2023 roku i w segmencie średnim oraz ciężkim osiągnął bardzo wysoki poziom, przy czym był on niezależny od nadwozia. Oznacza to głęboki kryzys w całym obszarze bliskiego transportu, od dostaw kurierskich po dalekodystansowe i specjalizowane, realizowane samochodami z zabudowami. Największe przeceny dotknęły samochodów w wieku do 5 lat i sięgnęły 10-15% kwartalnie. Wraz ze spadkiem popytu pojawiły się duże rabaty na nowe pojazdy, sprowadzające ceny furgonów do poziomu niewiele ponad 100 tys. zł netto. Oznacza to zaostrzającą się konkurencję wśród producentów, ale i szybko narastające stoki (aktualnie ponad 80% stanu sprzed pandemii), wzrost czasu sprzedaży i dostępności nowych samochodów.

Zmiana między IV kwartałem a I kwartałem następnego roku

samochodów nowych
Źródło: Autovista, wielkość stoku i czas sprzedaży w dniach, punkt odniesienia: 02.2020 (początek pandemii), Eurotax database

Dostawcze samochody elektryczne także już od dłuższego czasu mocno tracą na wartości. Pierwsze generacje pojazdów wracające właśnie na rynek nie cieszą się popularnością, ale są to samochody o wyjątkowo niskich osiągach. Trudno na tej podstawie jednoznacznie przesądzać o ich przyszłości, ale na razie ich spadek wartości jest znacznie większy niż pojazdów spalinowych. Wpływają na to również wysokie rabaty na nowe pojazdy.

Przecena wartości rynkowej wpływa w oczywisty sposób na prognozy. Wartości rezydualne samochodów dostawczych powinny w najbliższym czasie spadać. Dopiero poprawa koniunktury ekonomicznej może zatrzymać ten proces.

Ciężarówki w tarapatach

Największe i najbardziej gwałtowne przeceny widać na rynku samochodów ciężarowych. Tradycyjnie, ciągniki siodłowe stanowiące największą część rynku najbardziej odczuwają dekoniunkturę w Europie. Ogromne spadki wartości obserwowane od trzeciego kwartału 2023 są nadal kontynuowane. Brak popytu na nowe i używane samochody jest bardzo wyraźny i nawet duże obniżki cen go nie pobudzają. Rynek transportowy pogrążył się w głębokim kryzysie i floty wyraźnie redukują tabor. Oprócz braku pracy pojawiły się dodatkowe obciążenia dla firm transportowych. Od 1 grudnia 2023 w Niemczech wprowadzono nowy system myta oparty na emisji CO2. Dyskryminuje on pojazdy spalinowe, ale na razie nie ma dla nich dobrej alternatywy. Ze względu na rolę tranzytową Niemiec z całą pewnością wpłynie to na koszty polskiego transportu.

Słaby popyt krajowy na nowe i używane ciężarówki nie jest w stanie być zrekompensowany przez zagraniczne zakupy. Nabywcy z Europy Wschodniej i Azji, którzy zaopatrywali się w Polsce głównie w starsze pojazdy, również ograniczają zakupy, a sytuacji nie pomaga blokada granicy z Ukrainą.

Eurotax
Źródło: baza danych Eurotax; zmiana między czwartym i pierwszym kwartałem kolejnego roku oznacza zmianę rocznika pojazdu

Rok następny

Statystycznie sprzedaż nowych samochodów w Polsce w 2023 wyglądała bardzo dobrze. Zarejestrowano 475 032 szt. samochodów osobowych (+13,2% rok do roku), 64 522 samochodów dostawczych (+3,7% r/r) i 35 302 samochody ciężarowe (+1,7% r/r, źródło: PZPM). Jak widać, wyniki dla pojazdów użytkowych są na poziomie roku ubiegłego, a dla ciężarówek oznaczają nawet rekordową sprzedaż roczną, ale nie oddają spadającej dynamiki rejestracji bliżej końca ubiegłego roku. Podobny trend powinien wkrótce pojawić się również w samochodach osobowych, a powtórzenie wyników w 2024 roku będzie bardzo trudne. Wiele zależy od koniunktury gospodarczej, także w Europie, co ma szczególne znaczenie dla pojazdów użytkowych.

Ta treść została dostarczona przez Autovista24.